NA PODSTAWIE ZAŁOŻEŃ

Typologię „dwuwzględową” (której przykład podano wyżej) można zilustrować wykreślnie na płaszczyźnie według dwu osi prostopadłych odkładając na jednej wskaźniki (lub wymiary) ze względu na jedną oko­liczność, a na drugiej wskaźniki (wymiary) drugiego względu (por. wy­kres 4.1.2-4, na którym krzyżyki oznaczają przedziały typowe, a kropki przedziały rzeczywiście rozpatrywane). Wiemy na podstawie naszych założeń, że przedział A, 1<A, 7<A, 30< < A, 360 oraz A,1<B,1<C, 1<D,1. Wiemy też, że A,1<B, 7<C, 30<D, 360 (gdzie symbol „<” oznacza nie „jest mniejszy”, lecz „jest węższy”), ale w przypadku ogólnym nie możemy nic powiedzieć o stosunku „szerokości” przedziałów, np. A, 30 i C, 1 albo A, 360 i D, 1. Nie wiemy bowiem, co w takim przypadku jest ważniejsze:, rozszerzenie przedziału czasowego, czy przestrzenno-organizacyjnego. Natomiast w Większości konkretnych przy­padków, gdy wiemy, ze względu na jaką okoliczność porównujemy prze­działy, możemy bez większego trudu odpowiedzieć, co uważamy za waż­niejsze.

TYPOLOGIA DWUWZGLĘDOWA

Typologię „dwuwzględową” (uwzględniającą stopnie nasile­nia dwu różnych nieskorelowanych cech) można przedstawić na płaszczyźnie, odkładając stwierdzone wielkości na dwu osiach prostopadłych. Przykładem może być typologia instytucji ze względu na dwa aspekty rozpatrywanego ich przedziału (3.1.1.).Jako typowe (zwykle brane pod uwagę) przedziały przestrzenno-orga- nizacyjne możemy przyjąć np. w przedsiębiostwie przemysłowym stano­wisko pracy, gniazdo lub linię produkcyjną, wydział, zakład, a jako prze­działy czasowe — dobę, tydzień, miesiąc i rok.Możemy w takim przykładzie szerokość przestrzenno-organizacyjną przedziału traktować jako wskaźnik „wielkościowy”, którego kolejne po­zycje od najmniejszej do największej będziemy oznaczali dużymi literami alfabetu (stanowisko pracy — A, gniazdo — B, wydział — C, zakład — D), a przedziały czasowe jako „wymiary” wyrażone w przybliżonych wielo­krotnościach najmniejszego z nich (doba — 1, tydzień — 7, miesiąc — 30, rok — 360). Przyjmując, że w naszych oznaczeniach na pierwszym miejscu umieszczamy wskaźnik przestrzenno-organizacyjny, a na drugim — wy­miar czasowy rozpatrywanego przedziału, możemy np. gniazdo produkcyj­ne rozpatrywane w przedziale czasowym tygodnia oznaczyć <B, 7>, a za­kład pracy rozpatrywany w przedziale doby <D, 1>.

TYPOLOGIA JEDNOWZGLĘDOWA

Jeżeli brana pod uwagę cecha jest wymiarem w ścisłym znaczeniu tego wyrazu (czyli może być skwantyfikowana), to podane na wykresie symbole interpretujemy jako liczby, gdzie 0<a<b<c<d<N; N przedsta­wia największe, jakie możemy sobie wyobrazić, nasilenie cechy stanowią­cej podstawę typologii. Jeżeli stopnie nasilenia możemy poznać tylko „wielkościowo”, to symbole te nie oznaczają liczb; niemniej relacja 0<a< <b<c<d<N pozostaje w mocy. Rzeczywiste instytucje mogą się grupować wzdłuż skali w najrozmait­szy sposób, np. 1) mniej więcej równomiernie albo 2) według jakiegoś jednego określonego rozkładu, np. według rozkładu normalnego określo­nego krzywą Gaussa, albo 3) zagęszczając się wokół określonych miejsc na skali, albo wreszcie 4) tak że nie umiemy określić żadnej zasady ich ugrupowania („chaotycznie”).

TYPY IDEALNE

Jeżeli interesuje nas stopień nasilenia tylko jednej cechy, to możemy zbudować typologię „jednowzględową”. Jej przykła­dem może być rozmieszczenie instytucji wzdłuż skali liniowej według wielkości albo trwałości, albo formalizacji lub tp. cech.Krańce takiej skali przedstawiają czyste „typy idealne”, któ­rym częstokroć w rzeczywistości nic konkretnego nie odpowiada. Można np. udowodnić, że nie może funkcjonować ani instytucja „całkowicie niesformalizowana”, ani też instytucja „całkowicie sformalizowana” (4.5.2. oraz [Zieleniewski I967a, s. 173]). Nie spo­tykamy też w praktyce instytucji „najmniejszych, jakie jeszcze teoretycznie można sobie wyobrazić”, ani nie umiemy badać „największej teoretycznie możliwej”.Wzdłuż skali rozmieszczamy rozpatrywane instytucje-rzeczy­wiste według empirycznie stwierdzonego nasilenia danej cechy. Pozwala nam to opisać daną grupę instytucji ze względu na daną ich cechę.

PRZYJĘTE CECHY

Jeżeli da się empirycznie stwierdzić stała (w danym przedziale) ko­relacja zmienności nasilenia dwu lub większej liczby cech, można przez stwierdzenie nasilenia jednej cechy i przy znajomości rodzaju korelacji określić pozostałe cechy. Chcąc np. poznać liczbę kalorii, które w pale­nisku danego rodzaju możemy uzyskać spalając węgiel znanego nam ga­tunku i sortymentu, Wystarczy stwierdzić jego ciężar, jeżeli oczywiście znamy kaloryczność danego gatunku i sortymentu. Niektóre zagadnienia poznawcze wymagają stwierdzenia stopnia nasi­lenia wielu różnych cech.   Cechy przyjęte za podstawę typologii powinny być ponadto stopnio- toalne, inaczej „wielostopniowe”. Cechy jednostopniowe, czyli „zerojedyn­kowe” tj. takie, które bądź to przysługują danej rzeczy całkowicie, bądź też nie przysługują jej wcale (np. trójkątność figury geometrycznej, któ­ra albo jest albo nie jest trójkątem), nadają się raczej na podstawę kla­syfikacji niż typologii.

WZGLĄD NA DANY CEL

Podane powyżej przykłady instytucji dobrałem tak, by poka­zać ich różnorodność. W różnorodności tej trzeba wprowadzić ja­kiś ład. Z reguły nie da się tego dokonać za pomocą poprawnej klasyfikacji (spełniającej postulaty rozłączności, całkowitości itd.) [Wójcik 1965, s. 35 i 116—117]. Bardziej nadaje się tu metoda typologiczna [Ziemski 1967b]. Polega ona na myślowym grupowaniu rzeczy i dotyczących ich zdarzeń na podstawie ich cech uznanych za istotne wobec określonego celu poznawczego z uwzględnieniem stopnia nasilenia tych cech.Przez istotność danej cechy ze względu na dany cel poznawczy rozu­miemy tu tę jej właściwość, że stwierdzenie jej rzeczywistego nasilenia po­zwala właśnie z tego punktu widzenia odróżnić daną rzecz (zdarzenie) od innych. Tak np. ze względu na zagadnienie poznawcze „wielkości” rzeczy mogą być istotne jej wymiary liniowe, powierzchniowe lub przestrzenne, ale nie jest istotną cechą np. barwa.

RODZAJ KIEROWANIA

Po­nieważ jednak ten szczególny rodzaj kierowania najłatwiej jest wyróżnić na tle kierowania w ogóle, ponieważ dalej cechy róż­niące instytucje zarządzane od innych instytucji występują najplastyczniej na tle uwag ogólnych o instytucjach, a przy tym w większości rzeczywiście istniejących instytucji praktyczne kie­rowanie opiera się nie na jednym, lecz na paru źródłach władzy przejawiających się z różnym nasileniem, będziemy przeto w wielu miejscach mówili o kierowaniu w ogóle i o instytucjach w ogóle. Będziemy natomiast mogli odtąd termin „rzecz zorga­nizowana” — brzmiący, jak już wyżej stwierdziłem, nieco sztucz­nie — zastąpić przeważnie terminem „instytucja”. Najbardziej nas tu interesujący typ instytucji wyróżnimy dodatkiem „zarzą­dzana”.