Kategoria: Zarządzanie

IDENTYCZNOŚĆ POJMOWANEGO MODELU

Identyczność tak pojmowanego modelu z tak rozumianą teorią wy­raźnie swego czasu stwierdzili H. Simon i A. Newell pisząc, że „we współczesnym zastosowaniu model jest … synonimem teorii” [Simon 1957, s. 66], Nie podważają tej zasadniczej

OBSERWACJA ZACHOWANIA

Można tu dodać, że np. o podziale pracy pomiędzy zawodami, a zawodu między różnymi robotnikami, czyli o specjalizacji, pi­sał już Platon w Państwie i w Prawach, a Ksenofont w Cyropedii i w Ekonomikach [Chevalier 1966,

WSZYSTKIE DOŚWIADCZENIA

Wszystkie te z dawien dawna uzyskiwane doświadczenia — nazwijmy je doświadczeniami organizacyjnymi — bywają prze­kazywane przez jednych ludzi drugim, z pokolenia na pokolenie wieloma sposobami.Sposoby przekazywania doświadczeń organizacyjnych obej­mują m. in. osobisty przykład starszych i

ZACHOWANIE SIĘ

Zachowanie się, w zasadzie powszechne w danym okresie czasu, w danym środowisku i w danych sytuacjach, nazywamy zwyczajem.Kształtowaniu się zwyczaju w danym gronie ludzi towarzyszy proces z dziedziny psychologii społecznej polegający na wytwa­rzaniu się wśród

NABYTE DOŚWIADCZENIE

Jednocześnie trzeba się liczyć z tym, że nie całe doświadcze­nie nabyte przez poszczególnych ludzi zostaje przekazane innym [Pietrasiński 1968]. Część jego ulega zapomnieniu i część ta jest tym większa, im mniej systematycznie przebiega proces przekazywania doświad­czeń.

WZROST TEMPA ROZWOJU

W szczególności szybko wzrasta tempo rozwoju instrumen­talizacji działania, czyli wzmaga się udział narzędzi (np. maszyn i urządzeń wprzęgających siły przyrody w służbę celów człowie­ka) w procesach działania i ich znaczenie w jego rezultatach (3.4.3.). Wytwarza

NIC DZIWNEGO

Nic dziwnego, że ten młody przemysł natrafiał na trudności znane nam z własnego powojennego doświadczenia, gdy bardzo szybka industrializacja zmuszała nas do zatrudniania w przemyśle .u nieprzywykłych do tego typu pracy. A trudności pogłębiał jeszcze

NIEWYSTARCZAJĄCE METODY

Przestają tu więc wystarczać dawne, tradycyjne metody or­ganizowania pracy indywidualnej i zespołowej, które wykształ­ciły się w ciągu wieków w rolnictwie i w rzemiośle i które były przekazywane z ojca na syna. Trzeba je było zastąpić

NA TLE PRZEMIAN

Kilkunastogodzinna praca, nieraz po­nad siły, coraz bardziej masowe zatrudnianie w przemyśle dzieci pracujących za pół darmo — cały ten dobrze nam znany stan społeczeństwa wczesnokapitalistycznego — zaostrza jeszcze po­trzebę znalezienia rozwiązań organizacyjnych umożliwiających opanowanie sytuacji

RACJONALNOŚĆ

Ich racjonalność sprowadza się przy tym głównie do postulatu poz­nawczego ugruntowania. A oparte one były przede wszystkim na’ dążeniu do osiągnięcia celu przyświecającego członkom klasy pa­nującej (kapitalistom), który polega na szybkim bogaceniu się przez maksymalizację

PODOBNE MYŚLI

Podobne myśli można znaleźć w dziełach szeregu pisarzy wcześniejszych od owych tzw. klasyków „naukowego zarządzania” lub, jak pód wpływem francuskiego popularyzato­ra idei taylorowskich, H. Le Chateliera, zwykło było się mówić w Europie, „naukowej organizacji pracy”.Myśli

PRZEPROWADZONY EKSPERYMENT

W r. 1839 W. Mathers przeprowadził w swej fabryce w Manchesterze eksperyment polegający na skróceniu tygodnia pracy z 54 do 48 godzin. „Dwuletnie doświadczenie wykazało, że zmiana ta przyniosła znaczny wzrost produkcji i spadek czasu